Troylista #86

Dzisiejsze zestawienie jest drugim, które powstało według zasady: słucham rzeczy, których w życiu nie słyszałem. To całkiem fajne wyzwanie, jakie można rzucić swojemu gustowi. I odkryć masę nowości.

Nie wiedziałem na przykład, że istnieje zespół, którego nazwę nie sposób wymówić. Spróbujcie sami: SHXCXCHCXSH. No ja nie umiem. A pod tą nietypową nazwą kryje się dwóch anonimowych twórców, których twórczość nie przypadnie każdemu do gustu. Brudne, odpychające, szorstkie dźwięki nałożone na mocny bit. Ja to jednak kupuję, bo czuć w tym wszystkim coś głębszego.

Kolejne odkrycie, znacznie łagodniejsze to Adultrock, które wydaje się idealnym soundtrackiem do oglądania wschodu słońca na katalońskiej plaży. Chyba muszę znów pojechać do Barcelony… Gacha to z kolei stosunkowo nowe odkrycie rodem z Gruzji. Nigdy wcześniej nie eksplorowałem gruzińskiej sceny muzycznej, ale ten miks elektroniki z melancholijnością post-rocków może chwycić za serce.

Za to wiksiarskim odkryciem tygodnia zostaje zdecydowanie Tiefschwarz zremiksowany przez Romana Flugela. Bardzo prosta kompozycja, sam mógłbym coś takiego sklecić na iPadzie, ale… No właśnie, nie ja to zrobiłem. Dosłownie kilka dni temu nowy album z dwoma utworami wydał Recondite, który moim zdaniem ma szansę stać się legendą techno. Lorenz Brunner wydaje dopiero cztery lata, jego dzieła są doskonałe, niosą za sobą nutę świeżości w gatunku, a doceniają to także inni, grając choćby DRGN2 w swoich setach. Nowy album udowadnia jak wielka przyszłość stoi przed Recondite.

OSTATNIE TESKSTY NA BLOGU:

Orange Video Fest

Dlaczego nie głosuję?

Ogarnij Snapchata

Ok, skończmy z tym techno, czas na coś spokojniejszego. Jak choćby Phon.O, które może nie jest nowym odkryciem, ale ja dopiero od niedawna znam twórczość Carstena Aermesa. A tworzy on już lat kilkanaście. Cóż, człowiek uczy się każdego dnia. Dlatego też wreszcie zapoznałem się z kolejnym artystą wytwórni Hyperdub (Kode9 i wielki Burial), czyli Ikoniką. Sara Abdel-Hamid ma wam do zaproponowania dużo dobra. Tak jak Mark Pritchard, choć jest to już muzyka nieco cięższego kalibru.

Dobra, ja już kończę na dziś, ale cieszę się, że tak dużo nowych dla mnie rzeczy ostatnio odkrywam. Wiem, że nieco monotematycznie z tym techno i elektroniką, dlatego w najbliższych dniach skupię się na nieco innych dźwiękach i mam nadzieję, że za tydzień zarzucę wam coś równie dobrego. Czołem!