Troylista #127: nowy Moderat

Ten tydzień przyniósł nam kilka nowych produkcji, lecz przede wszystkim jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów tego roku.

Zanim jednak przejdę do „III” Moderat, pochylę się nad pozostałymi bohaterami dzisiejszego zestawienia. A to chciałbym zacząć od… Nowej Jerozolimy! Tak, to jest klub, nie jakiś producent. Jednak wokół tego miejsca zaczęło tworzyć się środowisko lokalnych grajków, którzy co weekend towarzyszą zagranicznym gwiazdom. Nierzadko się zdarza, że „lokalsi” potrafią porwać do tańca lepiej niż wielkie nazwiska spoza Polski. Dlatego też klub postanowił im pomóc zaprezentować możliwości poza jego murami i ruszył z inicjatywą Nowego Podcastu, czyli serii setów autorstwa tychże rezydentów. Dzięki temu możemy na co dzień cieszyć się setami takich zacnych DJ’ów jak Truant, Tom Palash, Kuba Delaplaya czy ziomków z Subraum Records. I regularnie dochodzą kolejne!

A teraz czas powrócić do klasycznej ramówki tej serii! Na sam początek zestaw czterech chirurgicznie precyzyjnie skomponowanych produkcji od Surgeona: „Search Deep Inside Yourself”. Wszystkie nieco się od siebie różnią, jednak jako całość tworzą mimo wszystko nad wyraz spójną opowieść.

Bardzo ładne dźwięki wykreował Conforce, a cała EP-ka „North To South – Part 1” jest bardzo klimatyczna i ciekawa. „Betray The Opponent”, poza interesującym tytułem to zaś jedna z moich ulubionych produkcji ostatnich tygodni. Rumuński producent, Cosmin TRG, dawniej związany z 5o Weapons, związał się z labelem Fizic i wydał dość pokręcony album „Oblic”. Dwie meandrujące po przestrzeniach produkcje, które na żywo muszą robić jeszcze lepsze wrażenie.

Marc Romboy wydał remiksy „The Overture”, a jednym z interpretatorów tego utworu jest Joey Beltram. I jego wersja wypada zdecydowanie lepiej niż Rodrigueza Jr. A jeszcze lepiej brzmią cztery nowe produkcje od Jeroen Search, w których producent sięga po wiele znanych nam dobrze rozwiązań i nawiązań, lecz czyni to w sposób bardzo umiejętny.

I na koniec, Moderat. Kurczę, mam wielki problem z tym albumem. I jest mi z tego powodu bardzo smutno. Jednak nie czas to, ni miejsce na rozbudowane dysputy nad tym albumem – muszę go jeszcze kilkukrotnie przesłuchać na spokojnie w domu (dawno mnie tam nie było 😮 ) i pewnie rozpiszę się nieco więcej o moich problemach. Póki co, możecie już słuchać całości na Spotify. Tymczasem zbieram się do powrotu z Trójmiasta z konferencji Audioriver, czołem!

Link do playlisty