Trójmiasto budzi się z technoletargu

Co prawda mieszkając w Trójmieście nie chodziłem jeszcze na imprezy techno. Ba, najczęściej chodziłem tam, gdzie sam grałem. Jednak z Warszawy obserwuję od jakiegoś czasu rodzimą scenę i dochodzę do wniosku, że ona również dojrzewa do techno.

W ostatni weekend Sfinks700, najważniejszy chyba klub w Trójmieście, obchodził kolejne urodziny, a na jego obchody sprowadzono nie byle kogo – Blawana. Już od momentu ogłoszenia tego wydarzenia wydawało mi się, że to najważniejszy booking techno od wielu lat. Nie było w Gdańsku, Sopocie, a tym bardziej Gdyni, gwiazdy tego formatu od bardzo dawna (Adam Port cztery lata temu? Rodhad na początku 2014 roku?). No, ale samo zaproszenie na dj seta o niczym nie świadczy.

Świadczy za to liczba bardzo pozytywnych opinii, jakie można spotkać po tej urodzinowej nocy sopockiego klubu. Sam również zagrałem w nim parę razy, lecz Sfinks700 słynął głównie z doskonałego doboru producentów dubstepowych i drum and bassowych. To nie do końca moje klimaty, ale pod tym względem Trójmiasto nie mogło się niczego wstydzić. Jednak świetny odbiór Blawana przez uczestników imprezy, a także samego Jamie Robertsa udowadnia, że moje rodzinne strony były bardzo spragnione dobrego techno. Sam Blawan był podobno zaskoczony odbiorem i pokochał z miejsca Sfinksa. Czy powróci do Trójmiasta z Karenn? Miejmy nadzieję!

Kolejnym dowodem na pobudkę mieszkańców Trójmiasta w klimacie dobrej odsłony techno jest ogłoszony wczoraj Noiz Festival, którego gwiazdami na początku listopada będą Modeselektor, Benjamin Damage, FJAAK oraz Shed. Zamysł tego przedsięwzięcia opiera się o zapraszanie na jedną noc na scenę przedstawicieli jednego, mocnego labelu. I nie można było wyobrazić sobie lepszego startu na takie wydarzenie jak właśnie 50Weapons, które niebawem zamknie swoją działalność.

A ja mam nadzieję, że Sfinks700 oraz Noiz Festival będą jedynie pierwszymi jaskółkami zwiastującymi powstanie silnego środowiska techno w Trójmieście. Póki co najsilniej na polskiej mapie prezentują się Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków oraz Białystok. Gdańsk, Sopot oraz Gdynia zasługują na miejsce w czołówce, a ostatnie wydarzenia dowodzą, że możemy się tego spodziewać. Kto wie, może jeszcze powrócę ze stołecznego wygnania

Fot. Sfinks700

  • Michał Shadovski

    Niestety 3miasto dalej stoi d’n’b i dubstepem (choć ten drugi chyba się już nieco przejadł), ale takie imprezy to akurat zdrowa odmiana i może z czasem przeważą szale popularności na swoją korzyść. I tylko smuteczek że, mimo wysiłków, trap na pomorskiej ziemi przyjął się średnio…

    • Nie przepadam za trapami, więc nad tym nie ubolewam, ale mam nadzieję, że jeszcze techno będzie się rozwijać. 🙂