Radar #5: nic nie jest oryginalne

Wielu wydaje się, że świat muzyki klubowej żyje tylko w weekendy. Nic bardziej mylnego, jak zwykł mawiać autor kanału Polimaty. W każdym tygodniu poprzedzającym weekendowe szaleństwa dzieje się wiele ciekawego. Oto krótkie podsumowanie tych wydarzeń.

Nic nie jest oryginalne

Uznany brytyjski producent muzyki house zakłada własny label, w którym wyda na początku grudnia swój nowy album „What You Want” w kolaboracji z J.Philipem. Ciekawa jest jednak nazwa labelu – No Idea’s Original. Ciężko się nie zgodzić, ponieważ ciężko w tych czasach o cokolwiek oryginalnego. Wszędzie widać inspiracje i wpływy innych twórczości. Czy to źle? Oczywiście, że nie. 🙂 Czytaj więcej.

Soundcloud usuwa NTS Radio

Dopiero co pisałem o początkach Boiler Roomu, w czym swoją rolę odegrali przedstawiciele radia NTS, a tutaj pada informacja o tym, że Soundcloud usunął ich profil ze swojego serwisu. Ten popularny wśród fanów muzyki elektronicznej serwis ma coraz większe problemy z właścicielami praw autorskich utworów wykorzystywanych w wielu setach. Czytaj więcej.

Remember, remember the fifth of November

A skoro już wspomnieliśmy o Boiler Roomie, to polecamy nasz tekst podsumowujący pięć lat istnienia tej inicjatywy. 5 listopada szykuje się wielkie święto. Czytaj więcej.

Bomby i muzyka

Takie połączenie przywodzi na myśl kompozycje Wagnera oraz film legendarny „Czas Apokalipsy”. Być może tym inspirowały się władze rosyjskie tworząc swój film z ataku dronów w Syrii, lecz jako podkład muzyczny wykorzystali „High Roller” amerykańskiego The Crystal Method. Nic dziwnego, że duet ten nie był zadowolony z takiego przebiegu wydarzeń i potępił Kreml. Jednocześnie wysłali swoje (słowne) wsparcie dla obywateli Syrii. Czytaj więcej.

Pożar w klubie

Teraz już bez żartów, ponieważ w Bukareszcie doszło do tragedii. Colectiv to klub w stolicy Rumunii, w którym doszło do pożaru (być może wskutek odpalenia w środku fajerwerków). Panika, nieszczelne wyjścia ewakuacyjne i dramat gotowy: co najmniej 27 ofiar i ponad 150 rannych. Dlatego taki mały apel: idąc do klubu zorientujcie się gdzie są wyjścia ewakuacyjne, bo nigdy nie wiadomo kiedy może dojść do tragedii. Czytaj więcej. 

Nowy festiwal w Australii

Carl Cox jest częstym gościem naszego cyklu, więc i w tym tygodniu miło go tu widzieć. Tym razem za sprawą nowego festiwalu Pure, który ma odbyć się w Australii w kwietniu najbliższego roku. Jak widać, znany producent ma już spore plany na swoją „emeryturę” po ogłoszeniu, że w 2016 roku kończy z rezydenturą na Ibizie. Czytaj wiecej.

Co po Coxie?

A skoro już mowa o klubie Space Ibiza, który Cox osieroci w 2017 roku, producent potwierdził, kto przejmie po nim „pałeczkę” rezydenta. Będzie to ekipa odpowiedzialna za klub Ushuaïa, który, cóż… Gości nieco innych „muzyków” z bardziej mainstreamowej półki muzyki klubowej. W tym roku pod ich egidą zagrali choćby, kurde, aż palców mi szkoda na wypisanie tych nazw: David Guetta, Hardwell, Armin van Buuren, Avicii czy Disclosure. R.I.P. Space. Czytaj więcej.

Avicii – producent. Gier.

Pozostańmy na chwilę przy tym szwedzkim, hehe, artyście, hehe. Ogłosił on dość ciekawe plany związane z produkcją gry na PlayStation 4. Avicii Vector, jak ma się zwać, nie wiadomo czym tak naprawdę będzie, ale prawdopodobnie kolejną grą muzyczną, jak Guitar Hero. Ja, jako zapalony gracz, parsknąłem śmiechem po obejrzeniu zwiastuna gry, jednak obawiam się, że będzie to światowy hit – jak większość muzycznych gier. Ehh.

Sven – bramkarz, artysta

Znany wszystkim fanom niemieckiego klubu Berghain szef ochrony Sven Marquardt słynie nie tylko z tatuaży i restrykcyjnej polityki „bramkarskiej” w berlińskim klubie, ale i ze swojej fotograficznej pasji. Od wielu lat jest uznawany za niezwykle dobrego artystę, a wystawy jego prac pokazywane są na całym świecie. W przyszłym roku zawitają także do Australii. A jeśli chcecie poczytać o jego podejściu do fotografii, to gorąco polecam wywiad, którego udzielił magazynowi GQ, o tutaj. Czytaj więcej.

To tyle na dziś, do zoba za tydzień. 🙂