Przed wami WixMag TV – jedyny taki kanał na polskim YouTube

Kilka miesięcy pracy i pomysłów. Miesiąc nagrywania i gromadzenia materiału. Trzy tygodnie montowania. Trzy dni poprawek. To wszystko po to, by zacząć zupełnie nowy rozdział w moim życiu – pracę nad kanałem YouTube WixMag TV.

Trzy lata temu powstał Troyann, który na zawsze zmienił moje życie – dał mi pracę, pozwolił się realizować i poznać masę cudownych osób. Kilka miesięcy temu powstał WixMag. Blog, który nadal nie jest tak dopieszczony jakbym chciał. Za mało piszę, czasem gorzej niż bym chciał… Ale mimo wszystko, otworzył nowy rozdział w życiu, pozwolił poznać mi kolejne grono niesamowitych osób, a okazało się, że część ludzi nie wyobraża sobie poniedziałkowego poranka bez nowej Troylisty. To miłe. 🙂

Pracując na co dzień i współtworząc świat twórców treści internetowych (czyli zbiór wszystkich blogerów, youtuberów, instagramerów i tak dalej), a także samemu konsumując coraz więcej treści wideo, zauważyłem jedno – YouTube to niezwykle istotne medium. I od dawna chciałem coś na nim robić. Rok temu nawet miałem nieudolne próby. Kolejnych kilka miesięcy kluczyłem pomiędzy koncepcjami na własną twórczość. Aż w końcu dojrzałem do tego.

W Polsce brakuje mi autorskich treści o muzyce elektronicznej, o techno, scenie klubowej. Brakuje medium, które dotrze także do osób spoza środowiska, postara się wytłumaczyć, że techno to nie dresiarnia i białe rękawiczki. Kogoś, kto w nieinwazyjny sposób pokaże bogactwo kultury stojącej za muzyką techno. Nie będzie zmuszać do słuchania, bo przecież nie jest to muzyka dla każdego, ale wytłumaczy całe tło ideologiczne. Brakowało mi medium, które pokaże ludzi, ich pasje, do słuchania, tworzenia, kolekcjonowania, poznawania. Pokaże kultowe miejsca i wytłumaczy dlaczego są kultowe. Opowie historie, które zanikają, a warte są utrwalenia. Brakuje takich treści.

I tutaj wchodzę ja. Cały na biało.

Rzucam sobie ogromne wyzwanie, które może mnie przerosnąć. Nie przekonam się jednak jeśli nie spróbuję. Jak zakładałem pierwszego bloga nigdy nie sądziłem, że pomoże mi znaleźć dwie prace, zarobić kilka groszy i rozwinąć się na tak wielu polach. Wierzę, że z kanałem na YouTube może być podobnie.

Przed wami pierwszy film na tym kanale.

Swobodna i osobista interpretacja pozycji, jaką klub Sfinks 700 wyrobił sobie przez 25 lat funkcjonowania. Nie traktujcie tego jako pełnoprawny dokument. Chcąc oddać pełen obraz tego klubu, jego historii i pozycji musiałbym przygotować części więcej niż Klan. W sumie, skoro zapowiadają jego wycofanie, to może nie jest to głupia opcja?

Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy mi pomogli w stworzeniu tej produkcji:

Penel, Vacos, Twin Prix, Essence, Subraum Records, Gerhard Derksen, Patryk Siedliński, Wojtek Kardyś, Boguś Wiatrowski i przede wszystkim Filip Rezner, który wspierał mnie przy montażu.

Wiem, że film nie jest idealny pod względem technicznym. Nie jestem jednak filmowcem, a zwykłym kolesiem, który chwycił kamerę i bez większej wiedzy czy doświadczenia chciał opowiedzieć historię Sfinksa, a właściwie jej fragment. I moim zdaniem, nie wyszło źle.

Przepraszam za kiepskiego lektora, ale na Krystynę Czubównę mnie nie stać.

Niemniej jednak, mam nadzieję, że produkcja przypadnie wam do gustu. Warto kanał zasubskrybować, ponieważ kolejne materiały ukażą się szybciej niż się spodziewacie. 🙂

Muzyka z intro dzięki uprzejmości Subraum Records:

Arcane – Black Noise [original mix] – kup na Beatport