Subiektywne podsumowanie roku 2015

2015 rok przeszedł do historii, a w mojej pamięci osobiście zapisze się zdecydowanie jako rok muzyki techno.

Rok, który otworzyłem na zamknięciu dawnego klubu 1500m2. Rok, który zakończyłem u boku znajomych miłośników techno. Rok, w którym zacząłem się wiele uczyć, dociekać, poznawać kulturę techno. Rok, w którym podróżowałem za wydarzeniami i imprezami. Rok, w którym poznałem wiele znaczących osób w środowisku. Rok, w którym odbyłem wiele inspirujących rozmów ze wspaniałymi ludźmi. Wreszcie rok, w którym postanowiłem o tej muzyce tworzyć treści.

Karawana wspomnień, karuzela emocji i festiwal brzmień. I mimo tego wszystkiego bardzo długo zbierałem się do napisania choćby zwięzłego podsumowania tych dwunastu miesięcy. Bo przecież jestem jedynie jedną osobą, która co prawda regularnie odwiedza polskie kluby, ale w tym samym czasie omija ją wiele innych wydarzeń w kraju. To z jednej strony bardzo dobrze świadczy o polskim rynku – dzieje się coraz więcej dobrego. Zarówno z zagranicznymi gwiazdami, jak i lokalnymi wirtuozami. Z drugiej jednak strony, mając jednak ograniczone pole manewru strasznie ciężko silić się na większy obraz i głębszą analizę polskiej sceny. Siedzę w tym za krótko i znam swoje miejsce w szeregu.

Dlatego poniższe wyróżnienia nie traktujcie, proszę, jako prawdy absolutne, a raczej jako luźne przemyślenia, wskazanie moich faworytów za poprzedni rok. A chciałbym jednak wyróżnić kilka inicjatyw i wydawnictw z minionych dwunastu miesięcy. Muzycznych odkryć, srogich rozczarować, najlepszych eventów. W kilku kategoriach.

Klub Roku – Nowa Jerozolima

Nie mogło być inaczej w tej kategorii. W tym klubie byłem, prawdopodobnie, w 2015 roku częściej niż we wszystkich innych łącznie. Podliczyłem: 18 razy. To powinno wystarczyć za wyjaśnienie. Zapewne mogę się już ubiegać o paszport Izraela. Prawdopodobnie najlepsze zagraniczne bookingi w kraju (Dixon, Blawan, Robag Wruhme, Ame, Anja Schneider, Rodhad, Bjarki), dużo lokalnego dobra, (electrified, Subraum Records, Recognition, Otake, Technosoul), świetne nagłośnienie, zabawa do rana.

Czytaj wywiad z Tika Milano – menadżerem klubu

Impreza roku – Rodhad

Ciężko wskazać jedną. Zwłaszcza, jeśli pod imprezę podciągniemy festiwale czy wydarzenia pokroju Instytut Energetyki. Jeśli jednak miałbym wskazać jeden jedyny melanż… To chyba padnie na set Rodhada z Nowej Jerozolimy. Raz, że celebrowałem urodziny. Dwa, że był naprawdę długi i świetny. I tak jedynymi poważnymi konkurentami, z mojej perspektywy, były inne wydarzenia w murach Jerozolimy: Dixon oraz Bjarki.

Festiwal roku – Up To Date Festival

Na Unsound kolejny raz nie dojechałem. Taurona sobie odpuściłem. Freeforma w tym roku nie było. Pozostawał mi więc skromny wybór: Audioriver lub Up To Date. I o ile impreza w Płocku pozostaje piękną, wakacyjną przygodą, o tyle, Up To Date jest miejscem, gdzie chłonie się tylko i wyłącznie muzykę, klimat. I nie powiem, miało to dość duży wpływ na kształtowanie mojego gustu elektronicznego. Z cukierkowego, tanecznego techno w kierunku mroczniejszych otchłani dźwięków. A występy SNTS, Ulwhednar, Jacka Sienkiewicza, SHXCXCHCXSH czy duetu Essence / Dtekk na sam koniec to masa emocji, inspiracji i edukacji.

Relacja z Up To Date Festival 2015

Inicjatywa roku – Technoranek

Muzyka techno wchodzi coraz mocniej do mainstreamu (czy słusznie czy nie to już temat na inną rozmowę) i na wiele sposobów walczy z negatywnymi stereotypami orbitującymi wokół niej. Duża w tym zasługa ekipy Technoranka, która przełamała zasady logiki i organizuje przednie imprezy z samego rana. Przed pracą. Idea tak nielogiczna, że aż… Trafiła na bardzo podatny grunt. Widuję na tych imprezach znajomych, których nigdy bym nie ujrzał w Nowej Jerozolimie. No i widziałem tam ekipę telewizyjną i Wojtka tłumaczącego, że białe rękawiczki to jedynie stereotyp. Na antenie telewizji śniadaniowej.

Mój Pierwszy Technoranek

Płyta roku – 20 pozycji

Powinienem zrobić w ogóle profesjonalny podział na longplaye i EP-ki, single, kompilacje, remiksy… Ale kogo to obchodzi? Wydawnictwo to wydawnictwo. Było tego tak szerokie spektrum, że postanowiłem wywołać jedynie z pamięci tych dwadzieścia najlepszych. Bez rankingów i kolejności.

Bjarki „Arthur and The Intergalactic Whales”

Jacek Sienkiewicz „Drifting”

Kollektiv Turmstrasse „Sry I’m Late”

Polar Inertia „Kinematic Optics”

Giorgio Gigli „Erosion”

Inigo Kennedy „Clarion Call”

Claudio PRC „Field”

Adam Beyer  „Time Flies”

Ø [Phase] „Alone In Time?”

Kangding Ray „Cory Arcane”

Michał Wolski  „Unthinkable Otherwiseness”

Recondite „Think Twice”

SNTS – „SNTS”

Acronym „June”

Monoloc „Gipson”

Keith Carnal „Instantaneously”

Abdulla Rashim „A Shell of Speed”

Axel Boman „1979”

Marco Bailey „The Discovery”

Deepchord „Ultraviolet Music”

Ok, teraz możecie dać sobie upust gniewu na mnie i napisać jak bardzo się mylę i o jakiej płycie zapomniałem.

Tak czy siak, dzięki, że jesteście i chce się wam tu zaglądać. Podsumowanie za rok będzie znacznie pełniejsze. To wiem na pewno. 🙂