Błażej Malinowski wydaje „Mort” w Technosoul – wywiad

Błażej Malinowski, inicjator i mózg projektu Why So Silent?, zdolny producent i autor świetnych live actów wydaje właśnie długo oczekiwany (przynajmniej przeze mnie) album „Mort”.

Błażej poznałem stosunkowo niedawno, a to czołowa postać polskiej (choć już nie tylko) sceny techno i eksperymentalnej elektroniki. Jego cykl Why So Silent? zdobył me serce kilka miesięcy temu (najbliższa edycja już za kilka dni!), ale o tym jeszcze napiszę przy kolejnej okazji.

Zobacz WixMag TV!

Nadszedł czas premiery „Mort”, a więc EP-ki, która poza dwoma nowymi produkcjami Malinowskiego zawierać będzie dwa remiksy. Odpowiedzialni za nie są uznani globalnie producenci. Ba, Steve Bicknell to przecież legenda, a u jego boku jest jeszcze Stanislav Tolkachev.

Z tej okazji jutro w klubie 1500m2 zagra Pozdro Techno Impact, czyli druga odsłona imprezy organizowanej przez Technosoul, którzy odpowiedzialni są za wydanie „Mort”. Oprócz reprezentacji labelu (live act Błażeja to pozycja obowiązkowa) zagrają Bicknell, Pariah oraz Shifted. Jakby nie patrzeć, solidny zestaw.

 

Blazej Malinowski’s „Mort EP” has landed! Ready to go to ready made Distribution and Pozdro Techno Impact II: Steve Bicknell x Shifted x Pariah release party!

Posted by Technosoul on Tuesday, March 1, 2016

A teraz czas na krótką rozmowę z Błażejem Malinowskim dotyczącą „Mort”.

WixMag: Wydajesz właśnie świetny „Mort”. Jakie to uczucie, gdy remiksują Twoje dzieła legendy pokroju Steve Bicknell czy Stanislav Tolkachev?

Niesamowite! Nawet nie potrafię tego opisać. W życiu bym nie wpadł na takich remikserów, o takim kierunku, o nazwiskach nie wspominając. Wielki ukłon dla Essence’a, bo to on jest odpowiedzialny za tę koncepcję. Sam bym pewnie wybrał artystów, którzy są mi bardziej bliscy muzycznie i to, co sam tworzę, a fajnie, że Artur wybrał nieco inne osoby i to tak zasłużone dla sceny muzycznej. Mocny remiks od Bicknella, eksperymentalna interpretacja Tolkacheva i moje numery między nimi. Jestem też niezwykle wdzięczny, że ta płyta wychodzi pod szyldem Technosoul.

Jak zareagowałeś gdy otrzymałeś te remiksy po raz pierwszy do odsłuchu?

Kiwnąłem głową. 🙂 Potem przyszło onieśmielenie – ktoś tego pokroju remiksuje utwory, które sam stworzyłem. Słychać z jakich elementów moich produkcji korzystali obaj artyści, ale wszystko jest dobre. O remiksie Bicknela pomyślałem, że tu nie ma żartów, to strasznie mocna rzecz i powinna sprawdzić się w klubach.

Lubisz się bawić syntezatorami i analogowymi urządzeniami przy produkcji muzyki. Czego używałeś tworząc „Mort”?

Przede wszystkim z Virusa TI 2, z paru efektów zewnętrznych, a reszta powstała cyfrowo.

W mieszkaniu masz pianino, wykorzystałeś je również?

Bardzo często korzystam z niego do tworzenia muzyki ponieaż używam go jako sterownika MIDI. Podłączam je do urządzeń, komputera i mam duże możliwości.

Od paru miesięcy mieszkasz w Berlinie, czy ten fakt ma swoje odzwierciedlenie na płycie?

Nie, te utwory są dość stare, mają niemal dwa lata i powstały zanim zamieszkałem w stolicy Niemiec. Często już je grałem, ale premiera opóźniona jest głównie ze względu na poślizg w tłoczeniu płyt.

Wobec tego musisz mieć głęboką szufladę z gotowymi produkcjami?

Mam bardzo dużo utworów, wiele z nich nie zostaje na stałe, po jakimś czasie o nich zapominam, albo nie są dla mnie wystarczająco dobre. Proces twórczy najlepiej się kończy, kiedy ktoś taki zaszufladkowany utwór usłyszy, powie, że trzeba to wydać, wówczas ja taki projekt zamykam w swojej głowie, dopieszczam i oddaję. Wiele utworów stworzyłem na potrzeby jakichś live actów, a potem one gdzieś przemijają.

A masz wykształcenie muzyczne, skoro masz pianino w domu?

Nie, za młodu uczyłem się grać na tym instrumencie, potem wróciłem do nauki, a teraz jest to pomocna rzecz przy produkcji muzyki.

Komputer, pianino, syntezatory – tego używasz do tworzenia muzyki. A jak jej słuchasz?

Najczęściej słucham muzyki z sieci, płyty kupuję jedynie kiedy coś mnie naprawdę zainteresuje, bo to jednak drogie hobby, a ja całe pieniądze przeznaczam na rozwój studia. Wybieram jedynie albumy, które chcę mieć na pamiątkę, by nie przeminęły. Tej muzyki jest tak dużo, że często może coś umknąć, a winyl sprawia, że jest już przy mnie na zawsze. Zakup każdej płyty to też osobna historia – wiem kiedy była kupiona, w jakich okolicznościach ją kupiłem, dlaczego zrobiła na mnie wrażenie, a dzięki temu buduję z nią bliższą więź i ciężko o niej zapomnieć tak łatwo. Poza tym, nie muszę kolekcjonować albumów, bo nie gram zbyt często DJ setów, chyba, że w domu.

A co z serwisami strumieniującymi muzykę? Spotify, Apple Music i cała reszta?

Czasem tak, muzyki szukam od Bandcampa, przez YouTube, Soundcloud, aż po Spotify, każde źródło ma inne biblioteki więc trzeba je dywersyfikować – po prostu szukam ciekawych rzeczy, a gdzie je znajdę nie jest już tak istotne.

†††††††††POZDRO†TECHNO††††††††

A teraz miłego odsłuchu, do zobaczenia jutro w 1500m2, a już w czwartek na Why So Silent? w Znajomi Znajomych!

Autorką zdjęcia w nagłówku jest Kasia Kwiatkowska.